szczecin
kto chce mnie poznac jestem taki samotny
` , a wiesz , ze ona , mogla dac Ci caly swiat ?.
, lecz zdala sobie sprawe ,
ze nie bylbys go wart ! . : x
Potrzebuję pare piosenek(z różnych rodzai muzyki) opisujących (dzisiejszą) rzeczywistość
ale takich bez żadnych wulgaryzmów.:)
jak znacie jakieś to podajcie.:)
z góry dziękuję :**
You'd said we'd never get this far
You said your words, we've played our parts
Said your two cents now
It's my turn
So, sit down, shut up
Are you ready?
So, you think you know how this story goes
Are you ready for this?
Sit down, are you ready for this?
Shut up, are you ready for this?
Stand up, are you ready for this?
Restrain
Are you ready?
I thought you'd never come this far
I thought your words meant something more
Said my two cents now
It's your turn
So stand up and scream
Are you ready?
So you think you know how this story goes
Are you ready for this?
Sit down, are you ready for this?
Shut up, are you ready for this?
Stand up, are you ready for this?
Restrain
Are you ready?
Are you ready?
Are you ready for this?
Sit down, are you ready for this?
Shut up, are you ready for this?
Stand up, are you ready for this?
Restrain
Are you ready for this?
Three Days Grace "Are You Ready"
'Szansa na sukces'

Ten wiersz został napisany dla " kogoś " więc nie doszukujcie się w nim środków stylistycznych itp ;) ... Proszę o szczerą krytykę
Dzień zaczął się spokojnie, nowy wschód słodkiego słońca ...
Delikatny jego promień rozbudził mnie już do końca ...
Powoli się podniosłem i przeciągać się zacząłem ...
Takim nudny, smętnym rankiem, piękny dzień rozpocząłem ...
Kiedy tylko się umyłem, ubrałem i zjadłem śniadanie ...
Do drzwi moich ktoś zapukał, całkiem niesłychanie ...
Poszedłem je otworzyć, a tam Ciebie zobaczyłem ...
Włosy Twoje tak słodko lśniły, nawet nie wiesz jak się ucieszyłem ...
Wziąłem Cię na rączki i ze szczęscia zacząłem obracać dookoła ...
Tylko Ona ...Tak słodko w mych ramionach ...
Lecz po chwili opuściłem ...
Delikatnie przytuliłem ...
Lecz spokojnie, " nie bój żaby" , ja też " coś " zaplanowałem ...
Lecz skrycie patrząc Ci w oczka, tylko się uśmiechałem ...
Złapałem Twoją rękę i prowadziłem Cię przed siebie ...
Nie mogłem wzroku swego oderwać, miałem w oczku tylko CIebie ...
Serce kuło mnie okropnie, lecz uśmiech z twarzy nie znikal ...
Delikatny azyl chwili, całe ciało me przenikał ...
Tak bardzo Cię pragnąłem, tak bardzo chciałem być tylko Twój ...
Lecz niestety tylko stałem, taki jakiś strach mój ...
W pewnym momencie już nie wytrzymałem ...
Stanąłem mocnym krokiem i w oczy Twe spojrzałem ...
Ciało me zesztywniało, oczy szeroko się otworzyły ...
Serce mocniej zadrżało, nie straciłem ani chwili ...
Podszedłem do CIebie, stanąłem na wprost ...
Złapałem Cię za rękę, i choć trudny był ten most ...
Przybliżyłem swoje usta, zacząłem spełniać swe pragnienia ...
Dotknęłaś moich policzków, ścisnęłaś za włosy, zapłonęły me marzenia ...
Usta Twoje coraz bliżej, nie mogę się już opanować ...
Chcę wreszcie warg Twych musnąć, chwilą tą się rozkoszować ...
NAGLE delikatny puch spoczął na ustach moich ...
Wiatr przestał wiać, czas się zatrzymał, widziałem blask oczu Twoich ...
A teraz ... Niech opadną już powieki ...
Serca niech zabiją szybciej, chcę już zostać tak na wieki ...
Otulony w Twe ramiona, poddawany swym marzenion ...
Płoną te gromkie uczucia, które głęboko we mnie drzemią ...
Delikatne warg muśnięcia, bicie serc nagich powolne ...
Pragnienia wszczęte w życie, emocje nieprzytomne ...
Miłość tak ogromna, spalająca lasy zwątpienia ...
I sadząca nowe ziarna, niezmiernego pragnienia ...
Delikatne Twoje usta, ocierają się o moje ...
Chcę Ci dać wszystko co mam, chcę dziś spełniać marzenia Twoje ...
Możesz płakać, możesz szlochać ...
Ja i tak Cię będę kochać ...
I już nigdy nie przestanę choćby nie wiem co się stało ...
Ciebie skarbie, zawsze będzie mi Cię mało ...
Nasze usta, stały się jednością ...
Połączone nieskończoną miłości ilością ...
Przejechałem językiem, po wargach Twoich ...
Ty za chwile zrobiłaś to samo na ustach moich ...
Wokół tylko błoga cisza, którą przerywało bicie dwóch serc nagich bijących tylko dla siebie ...
Tam naprawdę było ciepło, tam naprawdę było jak w niebie ...
Święty Piotr otwiera bramy, by nas żywo wziąć do siebie ...
Nie wiem jak Ci to okazać, wiersz ten piszę ... Kocham Ciebie ...
Położyłaś mnie na trawie, sama też się na mnie kładąc ...
Usta moje, ustami swoimi, nadal słodko gładząc ...
Ja głaskałem Cię po pleckach, głaszcząc także Cię po głowie ...
Ten kto nie zna tej rozkoszy, ten już nigdy się nie dowie ...
Choć to było kilka chwil, to ta rozkosz będzie trwała ...
Kocham Ciebie, pragnę Ciebie, tak gwiazdeczko moja mała ...
Kocham Ciebie, pragnę Ciebie i już nigdy nie przestanę ...
Wiem co mówię, wiem co czuję, w słowach swoich mocno przystanę ...
Kocham Cię i chcę żebyś wiedziała to ...
Że dam Ci wszystko i postaram się dać to czego inne tylko chcą ...
Dam Ci miłość, dam Ci serce, dam Ci duszę, dam to co mam ...
To wszystko CI dam ...
Po tych kilku błogich chwilach w końcu na ziemię wstaliśmy ...
Patrząc sobie słodko w oczka, mocno się przytuliliśmy ...
Oczy Twoje mnie topiły, włosy Twe tak słodko lśniały ...
Choć uczucia moje są Twoje, nadal mocno mnie trzymały ...
Poszliśmy do kina na jakiś miłosny film, ze wzruszenia płakałaś ...
Ale otulona w me ramiona słodko tak się pocieszałaś ...
Pozornie zwykła doba, nic nadzwyczajnego ...
Ale w głębi mego serca, coś nad rozkosznego ...
Nigdy tego nie zapomnę, nigdy tego co zrobiłaś ...
Swoim wielkim. słodkim sercem, serce moje wyleczyłaś ...
Już Cię nigdy nie zostawię, już na zawsze Tylko Twój ...
I proszę o jedno, mów mi co dzień " jesteś ... tylko, tylko mój " ...
Ten wiersz został napisany dla " kogoś " więc nie doszukujcie się w nim środków stylistycznych itp ;) ... Proszę o szczerą krytykę
Dzień zaczął się spokojnie, nowy wschód słodkiego słońca ...
Delikatny jego promień rozbudził mnie już do końca ...
Powoli się podniosłem i przeciągać się zacząłem ...
Takim nudny, smętnym rankiem, piękny dzień rozpocząłem ...
Kiedy tylko się umyłem, ubrałem i zjadłem śniadanie ...
Do drzwi moich ktoś zapukał, całkiem niesłychanie ...
Poszedłem je otworzyć, a tam Ciebie zobaczyłem ...
Włosy Twoje tak słodko lśniły, nawet nie wiesz jak się ucieszyłem ...
Wziąłem Cię na rączki i ze szczęscia zacząłem obracać dookoła ...
Tylko Ona ...Tak słodko w mych ramionach ...
Lecz po chwili opuściłem ...
Delikatnie przytuliłem ...
Lecz spokojnie, " nie bój żaby" , ja też " coś " zaplanowałem ...
Lecz skrycie patrząc Ci w oczka, tylko się uśmiechałem ...
Złapałem Twoją rękę i prowadziłem Cię przed siebie ...
Nie mogłem wzroku swego oderwać, miałem w oczku tylko CIebie ...
Serce kuło mnie okropnie, lecz uśmiech z twarzy nie znikal ...
Delikatny azyl chwili, całe ciało me przenikał ...
Tak bardzo Cię pragnąłem, tak bardzo chciałem być tylko Twój ...
Lecz niestety tylko stałem, taki jakiś strach mój ...
W pewnym momencie już nie wytrzymałem ...
Stanąłem mocnym krokiem i w oczy Twe spojrzałem ...
Ciało me zesztywniało, oczy szeroko się otworzyły ...
Serce mocniej zadrżało, nie straciłem ani chwili ...
Podszedłem do CIebie, stanąłem na wprost ...
Złapałem Cię za rękę, i choć trudny był ten most ...
Przybliżyłem swoje usta, zacząłem spełniać swe pragnienia ...
Dotknęłaś moich policzków, ścisnęłaś za włosy, zapłonęły me marzenia ...
Usta Twoje coraz bliżej, nie mogę się już opanować ...
Chcę wreszcie warg Twych musnąć, chwilą tą się rozkoszować ...
NAGLE delikatny puch spoczął na ustach moich ...
Wiatr przestał wiać, czas się zatrzymał, widziałem blask oczu Twoich ...
A teraz ... Niech opadną już powieki ...
Serca niech zabiją szybciej, chcę już zostać tak na wieki ...
Otulony w Twe ramiona, poddawany swym marzenion ...
Płoną te gromkie uczucia, które głęboko we mnie drzemią ...
Delikatne warg muśnięcia, bicie serc nagich powolne ...
Pragnienia wszczęte w życie, emocje nieprzytomne ...
Miłość tak ogromna, spalająca lasy zwątpienia ...
I sadząca nowe ziarna, niezmiernego pragnienia ...
Delikatne Twoje usta, ocierają się o moje ...
Chcę Ci dać wszystko co mam, chcę dziś spełniać marzenia Twoje ...
Możesz płakać, możesz szlochać ...
Ja i tak Cię będę kochać ...
I już nigdy nie przestanę choćby nie wiem co się stało ...
Ciebie skarbie, zawsze będzie mi Cię mało ...
Nasze usta, stały się jednością ...
Połączone nieskończoną miłości ilością ...
Przejechałem językiem, po wargach Twoich ...
Ty za chwile zrobiłaś to samo na ustach moich ...
Wokół tylko błoga cisza, którą przerywało bicie dwóch serc nagich bijących tylko dla siebie ...
Tam naprawdę było ciepło, tam naprawdę było jak w niebie ...
Święty Piotr otwiera bramy, by nas żywo wziąć do siebie ...
Nie wiem jak Ci to okazać, wiersz ten piszę ... Kocham Ciebie ...
Położyłaś mnie na trawie, sama też się na mnie kładąc ...
Usta moje, ustami swoimi, nadal słodko gładząc ...
Ja głaskałem Cię po pleckach, głaszcząc także Cię po głowie ...
Ten kto nie zna tej rozkoszy, ten już nigdy się nie dowie ...
Choć to było kilka chwil, to ta rozkosz będzie trwała ...
Kocham Ciebie, pragnę Ciebie, tak gwiazdeczko moja mała ...
Kocham Ciebie, pragnę Ciebie i już nigdy nie przestanę ...
Wiem co mówię, wiem co czuję, w słowach swoich mocno przystanę ...
Kocham Cię i chcę żebyś wiedziała to ...
Że dam Ci wszystko i postaram się dać to czego inne tylko chcą ...
Dam Ci miłość, dam Ci serce, dam Ci duszę, dam to co mam ...
To wszystko CI dam ...
Po tych kilku błogich chwilach w końcu na ziemię wstaliśmy ...
Patrząc sobie słodko w oczka, mocno się przytuliliśmy ...
Oczy Twoje mnie topiły, włosy Twe tak słodko lśniały ...
Choć uczucia moje są Twoje, nadal mocno mnie trzymały ...
Poszliśmy do kina na jakiś miłosny film, ze wzruszenia płakałaś ...
Ale otulona w me ramiona słodko tak się pocieszałaś ...
Pozornie zwykła doba, nic nadzwyczajnego ...
Ale w głębi mego serca, coś nad rozkosznego ...
Nigdy tego nie zapomnę, nigdy tego co zrobiłaś ...
Swoim wielkim. słodkim sercem, serce moje wyleczyłaś ...
Już Cię nigdy nie zostawię, już na zawsze Tylko Twój ...
I proszę o jedno, mów mi co dzień " jesteś ... tylko, tylko mój " ...