Forlan dostał esemesa od samego Fergusona

Alex Ferguson przyznaje się do błędu? Diego Forlan zdradził, że tym razem zamiast asystenta, smsem skontaktował się z nim bezpośrednio szkocki menedżer Manchesteru United.
Diego Forlan był piłkarzem "Czerwonych Diabłów" w latach 2002- 2004. Na Wyspach się jednak nie sprawdził albo dostał za mało szans i odszedł do Villarrealu, skąd trafił do Atletico Madryt. Z oboma hiszpańskimi klubami zdobył tytuł króla strzelców Primera Division.
- W United byli wspaniali piłkarze, kiedy tam byłem. Nie miałem szans na grę, ale wszystko odbywało się fair - powiedział angielskiemu "Daily Express" 31-letni Urugwajczyk, który po powrocie na kontynent piłkarsko odżył. Na mundialu w RPA był jednym z najlepszych zawodników całego turnieju.
- Próbowałem wywalczyć miejsce w składzie, ale było trudno, więc przeniosłem się do innej drużyny - tłumaczy Forlan.
Po jego świetnych występach w sezonie media obiegła informacja, że z Forlanem kontaktował się Rene Meulensteen, asystent menedżera Manchesteru United Alexa Fergusona i mówił, że widziałby ponownie w składzie urugwajskiego snajpera. Forlan miał odpowiedzieć, że "jest gotowy".
Jak się okazuje słynny szkocki trener "Czerwonych Diabłów" sam wysłał do Diego Forlana sms-a przed półfinałowym meczem Urugwaju z Holandią.
- Sir Alex Ferguson wysłał mi wiadomość w poniedziałek. Życzył mi szczęścia. Zawsze darzyłem go wielkim szacunkiem, a on czuł to samo do mnie - zdradził Forlan.








