13.05.2008
...15 MINUT SZCZESCIA...
Wczorajbylam poprostu szczesliwa;)) ZAdzwonilam do chlopaka, ktory mi siepodoba;) Rozmawialismy 15 min., ale jak fajnie sie z nim rozmawaialo!!!Nie to co w sql....Boze jakby to nie byl ON!!. Byl taki mily, wesoly..tak suuper mi sie z nim gadalo, ale....
To bylo tylko 15 minut szczescia, te 15 min. dalo mi ogromna radosc, ale
WIEM,ZE I TAK NIC Z TEGO NIE BEDZIE ;((( I TO MNIE BOLI...KOCHAMY KOGOS KTONAS NIE KOCHA...KOCHAM KOGOS, KTO NIE WIE JAK BARDZO MI NA NIMZALEZY...KOCHAM GO ALE ON JEST MOIM SNEM, MARZENIEM, ODLEGLAKRAINA..........
CO MAM ROBIC??
Lubisz to?