Dziewczyny, przeżycie z kina
Wczoraj w kinie zobaczyłem moją byłą... Nie jestem już z nią ponad 5 miesięcy a tu nagle szok: nogi zaczęły mis się trząść zrobiłem się bardziej czerwony niż barwa "czerwień meksykańska" przestałem myśleć......idąć ku wyjściu wpadłem na 5 może więcej osób bo nie mogłem zwroku oderwać................. A więcie co jest najgorsze??? Że to wszystko było mimo woli i nieświadome...jakbym wpadł w jakiś trans...w głowie tylko słyszałem OLIWIA OLIWIA OLIWIA (jakby ktoś ją wołał) Gdy wsiadłem w auto po prostu siedziałem...siedziałem siedziałem, i siedziałem...patrząc w szybę i nic nie widząc a raczej na niczym nie skupiająć zwroku. Nagle się ocknąłem....samoczynnie poleciały mi łzy. Odpaliłem auto zapałiłem światła a na wprost wyjazdu stała ONA!!! Łzy leciały mi coraz bardziej. Ruszyłem by odjechać stamtąd jak najszybciej. Gdy przyjechałem do domu usiadłem na łózku i wróciło WSZYSTKO...wspomnienia, plany, nasze marzenia, lęki, chęć przytulenia........ Co zrobić by zapomnieć??? Co zrobić
by przestać czuć COŚ do niej??? To na pewno nie jest miłość... a może jednak??? Nie raczej nie...przecież czasem czuję do niej nienawiść......... OLIWIA!!! DLACZEGO TAK SIĘ ZMIENIAŁAŚ???
Zawsze każda dziewczyna z którą byłem twierdziła że zależy jej na normalnym chłopaku...w sensie że nie pije nałogowo, nie rozrabia za bardzo, nie ćpa, nie pali, szanuje kobiety, jest miły wychowany i kulturalny, szczery, prawdomówny, wierny, oddany i kochający........... Zawsze taki byłem. I co KUR*A??? Zawsze byłem wymieniony na hama, który czesto musi Cię zawieść... który często Cię nie szanuję... który często pokazuje jak bardzo jesteś mu obojętna!!!!!!!!! Ico???
Nie ma już ładnych i normalnych dziewczyn, którym zależałoby na normalnych, porządnych chłopakach?!?!?!
Boję się że już nie będe potrafił zaufać żadnej dziewczynie......Tak bardzo bym chciał by znalazła się jakaś, która udowodniłaby mi że wartościowe dziewczyny jeszcze istnieją i że nie trzeba być hamem by być kochanym!!!