POMOCY - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

23.09.2010

POMOCY

Witam mam maly problem i chcialbym poprosic was o rade pomoc .Chodzi o to ze sie zakochalem chyba w kims kim nigdy nie mialem prawa  .Poznalem prawie 5 lat temu pewna dziewczyne przez internet z mojego miasta sytuacji potoczyla sie miedzy nami tak ze zostalismy najlepszymi przyjaciolmi takim prawdziwymi I wydaje mi sie ze w glebi serca ja ja ciagle kochalem tylko nie dopuszczalem tej mysli do siebie ale teraz w jej zyciu pojawil sie ktos jeszcze Z ktorym spedza cale dnie a ja poszedlem ze tak powiem troche w odstawke nie sa jeszce razem bo jak mi to dzisiaj powiedziala czuje cos do niego ale sie boi zaangazowac i kiedy on sie pojawil to ja uswiadomilem sobie ze tak naprawde ja kocham :( I zrobilem sie strasznie zazdrosny Mimo ze wiedzialem ze nic do mnie nie czuje postanowilem jej o tym powiedziec o tym co ja czuje .I uslyszalem tylko ze bala sie ze ten dzien kiedys moze nastapic... Ogolnie sytuacjia wyglada tak probowalem o niej zapomniec ale nie moge;/ ciagle o niej mysle praktycznie bez przerwy jak nie ozdywa sie wiecej niz kilka godizn chodze wkurzony I mam pytanie co robic? Tym bardziej ze powiedziala mi ze nie widzi siebie i swojego zycia beze mnie i bez przyjazni ktora ja jej daje i nie chce zebym sie odsunal tylko ze ja cholernie sie mecze boli mnie jak slusze ze oni sie przytulaja itp .Jak mysliscie czy jest szansa kiedy kolwiek ze ona sie we mnie zakocha? Chcialem zerwac z nia znajomosc ale to zbyt trudne i narazie trwam dalej ale czy jest szansa jesli jest bede walczyl ale z drugiej strony jak ? jak on ciagle jest przy niej Widujemy sie tylko raz w tygodniu .Mowi ze nikomu tak nie ufa jak mi nawet jemu i wiem o niej wszytsko a ona o mnie .nie jestem zbyt przystojny wiec wiem ze nie pociagam ja fizycznie;/ I ogolnie mam takiego pecha ze co poznam dziewczyne godna uwagi to ona chce byc moja najlepsza przyjaciolka szybko zyskuje ich zaufanie tylko ja chcialbym sie w koncu zakochac! Mimo ze mam 22 lata jest pierwsza dziewczyna ktorej powiedzialem ze sie w niej zakochalem bo dla mnie te slowo cos znaczy.Nie moge sobie z tym poradzic kompletnie nie cchem jej zranic ale tez bycie u jej boku starsznie duzo mnie kosztuje wiec doradzcie cos ?

Lubisz to?
tez w nia nigdy nie wierzylem ale nie chem z niej zrezygnowac i ciagle walcze:)
24 Septembrie 2010
konto usunięte
Moja rada!! I nauka zyciowa...Nie istnieje przyjazn damsko-meska.Tego mnie nauczylo zycie do tej pory. Zazwyczaj ktoras te stron sie zakochuje i nie ma bata ze wydarzy sie inaczej..Na Twoim miejscu dala bym sobie z nia spokoj..
24 Septembrie 2010
konto usunięte
No to widze ze jestes w takiej sytuacji jak ja i wiem jak to jest ciezko:(
23 Septembrie 2010