Wiesz...? - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

08.09.2010

Wiesz...?

  - Wiesz, moja wiara w ludzi, moja naiwność w dawaniu im kolejnych szans... To jedyne cechy, których bym się pozbyła łzy płynęły po jej policzkach. Nie potrafiła, a może nie chciała ich powstrzymywać? On był jedyną osobą, która kiedykolwiek widziała, jak ona płacze, gdy pęka jej serce, jedyną osobą, która widziała jej łzy zawodu, gdy okazywało się, że po raz kolejny jej zaufanie zostało wykorzystane. A najśmieszniejsze w tej całej sytuacji było to, że najczęściej płynęły z jego powodu! Tak było zresztą i tym razem.

- Nie mów tak! To nie prawda. Przestań! To, że im ufasz, to, że masz odwagę im po raz kolejny zaufać, dowodzi jedynie jak odważną osobą jesteś! - chciał krzyczeć.
- Przecież sam kiedyś nazwałeś mnie naiwną... To był pierwszy raz, gdy zastanowiłam się, czy faktycznie taka nie jestem... Naiwna, łatwowierna, ufna... Miałeś rację. Ale wówczas wydawało mi się to niemożliwe, obraźliwe.
- Przepraszam - szepnął. Czuł się winny. Nie wiedział czemu, ale miał wrażenie, jakby to wszystko spieprzył.
- Nie masz za co - po raz pierwszy w czasie ich rozmowy, uśmiechnęła się. - To chyba było twoje jedyne szczere stwierdzenie względem mnie.
- Co teraz zrobisz? Zmienisz się? - spytał.
- Mam się zmienić? Czemu? Nie jestem tobą. Nie zmieniam się od tak, na zawołanie. Nie potrafię i nie chcę. Jestem sobą, ze swoimi wadami i zaletami. I nigdy się nie zmienię, bo wtedy zatraciłabym siebie- mówiła cicho, patrząc mu w oczy
- Będę jak skała. Jakby nic się nie stało. Moje oczy będą wesołe, na ustach będę miała uśmiech, a w uszach muzykę nadziei. Bo przecież jestem optymistką. Marzycielką. Egoistką, która nie przejmuje się zdaniem innych. Będę skałą, bo poza tobą są w moim życiu ludzie o niebo ważniejsi, dla których muszę być wsparciem, oparciem. Dla moich przyjaciół musze być promykiem słońca, aby i w swoim życiu je odnaleźć. Ty nie możesz być moim słońcem, nie chcę, abyś nim był. Poradzę sobie sama, radziłam sobie przez te lata, gdy płakałam przez ciebie w poduszkę, gdy nie zdradzałam jaki ból zadają mi twoje słowa nawet jednym drgnięciem twarzy. Wytrwam i teraz, bo niby co się zmieniło? Znudziło mi się czekanie, aż dorośniesz. To trwa dla mnie o kilka lat za długo.


Patrzył jej w oczy. Wiedział, że to ten moment. Że ona skończyła mówić

 

 

 Blog w innych klanach

Lubisz to?
"Będę jak skała.Jakby nic się nie stało.Moje oczy będą wesołe,na ustach będę miała uśmiech..Bo przecież jestem optymistką.Marzycielką. Egoistką,która nie przejmuje się zdaniem innych.Będę skałą,bo poza tobą są w moim życiu ludzie o niebo ważniejsi.."
8 Septembrie 2010