12.06.2012
Witajcie
Dopiero dolaczylam do grupy i zaczelam od czytania waszych wpisow.Jesli moge wam dac rade to Glowy Do Gory ;):* Owszem jestescie sami ale kazdy napewno znajdzie ta swoja druga polowke :) Moja sytuacja wydaje sie beznadziejna.Mam 19 lat.Rodzina wyprowadzala sie za granice a ja zostalam w kraju ze wzgledu na swojego "jedynego" Noo i zaszlam w ciaze..On nie potrafil dorosnac do roli ojca wiec skonczylo sie rozstaniem.No i teraz jestem w polsce sama z malenstwem,a jednak mam nadzieje ze wszystko sie jeszcze pouklada..Wiadomo ze tesknie i mam zalamania ale staram sie w miare pozytywnie patrzec w przyszlosc.No i wierze ze w koncu spotkam ta prawdziwa milosc..ktora juz nie zrani :) a do tego czasu sama poukladam swoje zycie najlepiej jak tylko sie da :*:* I zamiast sie zalamywac to po prostu wierzcie ze ta osoba sama sie napatoczy :D:)
Lubisz to?