co myślicie na ten temat.?
ja niedawno byłam megaszczęśliwa bo docenił mnie chłopak,o kórym myślałam,że nie mam szans..
zaczęło się od niewinnych kom. na naszej-klasie a potem.. jakaś zwykła rozmowa na gadu.. i się zaczęło.. zrozumiałam,że chyba pierwszy facet tak naprawdę mnie docenił.. chciał nawet przepisać się do mojej sql żebyśmy mogli być razem. wszystko było jak w bajce.. ale .. pewnego dnia zażartowałam,że bd. go trzymała na dłuuuugiej smyczy.. i jeszcze jak rozmawiałam z jego kol. to powiedziałam,że go nie zbiję bo dzieci nie biję. wszystko dla żartów.. żeby było zabawnie.. wiecie co on na to..? zignorował wyłączył gadu.. myślałam sobie .. pewnie mial coś ważnego do zrobienia.. i czekałam tak kilka dni a on napisał w OPISIE : "jaka jest Twoja miłość? nie bd. mnie prowadzała na smyczy. zapomnij ;(" tylko tyle.. próbowałam mu wytłumaczyć,że to żart,że wcale nie uważam go za małolata i nie zamierzałam go trzymać na smyczy..prosiłam błagałam żeby mi przebaczył,dał 2 szansę.. a on tylko,że : "szanse na ulicy nie leżą.. a z nami czas pokaże" ryczałam cały wieczór i nastepny dzień. aż w końcu spytałam kilku kolesi co by zrobili na jego miejscu.a oni,że by wybaczyli i że dziewczyna powinna trzymać faceta trochę na smyczy..
co wy myślicie na ten temat?? i czy powinien mi wybaczyć??
rozumiem. trzeba szanować uczucia innych,ale to był tylko żart.. :(:(:(
proszę napiszcie w kom. co o tym myślicie..
ja niedawno byłam megaszczęśliwa bo docenił mnie chłopak,o kórym myślałam,że nie mam szans..
zaczęło się od niewinnych kom. na naszej-klasie a potem.. jakaś zwykła rozmowa na gadu.. i się zaczęło.. zrozumiałam,że chyba pierwszy facet tak naprawdę mnie docenił.. chciał nawet przepisać się do mojej sql żebyśmy mogli być razem. wszystko było jak w bajce.. ale .. pewnego dnia zażartowałam,że bd. go trzymała na dłuuuugiej smyczy.. i jeszcze jak rozmawiałam z jego kol. to powiedziałam,że go nie zbiję bo dzieci nie biję. wszystko dla żartów.. żeby było zabawnie.. wiecie co on na to..? zignorował wyłączył gadu.. myślałam sobie .. pewnie mial coś ważnego do zrobienia.. i czekałam tak kilka dni a on napisał w OPISIE : "jaka jest Twoja miłość? nie bd. mnie prowadzała na smyczy. zapomnij ;(" tylko tyle.. próbowałam mu wytłumaczyć,że to żart,że wcale nie uważam go za małolata i nie zamierzałam go trzymać na smyczy..prosiłam błagałam żeby mi przebaczył,dał 2 szansę.. a on tylko,że : "szanse na ulicy nie leżą.. a z nami czas pokaże" ryczałam cały wieczór i nastepny dzień. aż w końcu spytałam kilku kolesi co by zrobili na jego miejscu.a oni,że by wybaczyli i że dziewczyna powinna trzymać faceta trochę na smyczy..
co wy myślicie na ten temat?? i czy powinien mi wybaczyć??
rozumiem. trzeba szanować uczucia innych,ale to był tylko żart.. :(:(:(
proszę napiszcie w kom. co o tym myślicie..
Lubisz to?