kłamstwa, kłamstewka kobiet... - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

Witam.

Czy kobiecie tak łatwo przychodzi mówienie kłamstw. Opiszę sytuację by bardziej uświadomić co mi się takiego przytrafiło i o co mi chodzi. Jakiś czas temu znajomi zaprosili mnie na dyskotekę. Jeszcze nie wiedziałem ,że jest to randka w ciemno. Towarzyszyła im ich znajoma w chwili poznania się miała 19 lat. Do razu spodobaliśmy się sobie bawiliśmy się całą noc tylko razem. Znajomi jako, że nikt nie mógł prowadzić samochodu i nie miał mnie kto do domu odwieść zaprosili mnie do siebie. Alkohol w organizmie no i wiadomo co się zdarzyło między nią a mną. Kilka dni później spotkaliśmy się ponownie spacerowaliśmy, rozmawialiśmy no było super. Jako, że ona nie mieszka tam gdzie ja musiała wracać do domu dzieli nas 600 KM. Jednak przed wyjazdem oświadczyła mi, że przeprowadza się w moje strony i ma zamiar ciągnąć to co między nami powstało dalej. Pisaliśmy dzwoniliśmy do siebie no kontakt był super. Jednego dnia dziewczyna oznajmiła mi, że mnie kocha. Trochę mnie to zdziwiło gdyż nie znała mnie długo. No ale uwierzyłem bo czemu by miała kłamać. Pisała mi, że tak przywiązała się do mnie i tak pokochała że chce ze mną ułożyć sobie życie. Traktowałem każde jej słowa poważnie i wierzyłem w nie jeżeli ktoś coś mówi to musi tak być. Pierwszym kłamstewkiem jakie napotkałem był jej wiek zarzekała się że ma 19 lat jednak ja całkiem przypadkiem wpadłem na to iż ma 18 lat. Nie przywiązałem wtedy do tego większego znaczenia. Stwierdziłem wtedy chce się poczuć starsza. Po jakimś czasie ciągłego pisania telefonowania oświadczyła mi, że będę ojcem później jeszcze dodała iż będąc u lekarza on powiedział jej że jest chora i ciąża jest zagrożeniem dla jej życia. Stwierdziłem wtedy jeżeli jest chora i może umrzeć lepiej bedzie jeżeli usunie ciąże a w późniejszym czasie zawsze można miec dzieci jeżeli zdrowie na to pozwoli. Jednak napisała mi, że wie o tym od 2 tygodni że jest w 1 miesiącu ciąży że jej rodzice wiedzą i wszystko jest na najlepszej drodze. Stwierdziłem wtedy że coś mi tu śmierdzi jeżeli znam ją niecałe 5 tygodni to jak może być w 7 tygodniu ciąży. Więc zapytałem się jej czy to moje dziecko skoro z obliczeń wynika, że nie znała mnie jeszcze. No i po dłuuuugiej kilkudniowej, męczącej rozmowie przyznała się ze nie była u lekarza, że zrobiła tylko test ciążowy i tylko wie tyle że jest przy nadziei, do tego jeszcze przyznała się że nie poinformowała rodziców o tym fakcie. Dziewczyna robiła mi wyrzuty sumienia że teraz ja z tym wszystkim zostawie. Mimo, że już wiedziałem o kłamstwach z  lekarzem, ciężkiej chorobie, poinformowaniu rodziców czy też na początku błachostka jej wiek (jest tych kłamstw więcej ale napisałem tylko kilka). Dałem jej do zrozumienia jeżeli jest to moje dziecko to nie zostawie jej samej niech przeprowadza się do mnie i poradzimy sobie. Niech tylko sobie pozałatwia sprawy ja po nią przyjadę porozmawiamy z rodzicami i zabiore spowrotem  do siebie by ze mna mieszkała i urodziła dzidziusia. Jako że dziennie pisząc do niej z pytaniem czy już wszystko załatwione czy moge przyjechać zawsze otrzymywałem odpowiedz jeszcze nie. Postanowiłem coś tym zrobić i wyjaśnić. Mimo wyrzutów sumienia gdyż wcześniej ona prosiła mnie o to żebym tego nie robił zadzwoniłem sobie do właśnie tych znajomych z którymi byliśmy na dyskotece. Oni powiedzieli mi że ona jest strasznym manipulantem i każdemu jak tylko nadarzy się okazja wciska przysłowiowy kit. Po rozmowie z nimi zadzwoniłem do tej dziewczyny mówiąc dlaczego mnie na każdym kroku kłamie. Wtedy to przyznała się, że nie jest w ciąży jak również do tego ,że mnie kłamała na każdym kroku bo jak to ona powiedziała " ja już taka jestem". Strasznie żałuje tego wszystkiego że ją poznałem, strasznie przeżyłem to i zszarpałem sobie nieźle nerwy. Wiadomo, zerwałem z nią kontakt i nie mam ochoty nawet jej oglądać.

Napisałem to dlatego że to jest już 3 kobieta która w taki lub podobny sposób z kłamstwem na ustach umila mi życie.

 

 

 

I moje pytanie: Czy te kłamstwo tak szybko przychodzi?? Czy każda kobieta taka jest?? Czy w takim razie warto zaufać bezgranicznie??

 

Pozdrawiam

Lubisz to?
muj kolega zawsze powtarzal ze nie ufa czemus co krwawi co miesiac i nie zdycha ja mialem tylko kilka razy tak raz mi 19 latka w nocy 6 lat stracila i jak osoby blizej nie poznasz to nie masz co jej wiezyc i czy ch czy dz i tak jest to samo dz wiecej
12 Septembrie 2010
konto usunięte
nie każda dziewczyna jest taka. . . jednak niektórym wszystko bardzo łatwo przychodzi. . . idą do celu bez względu na to ile osób po drodze zranią . . . ale są tez takie którym można ufać bezgranicznie. . . życzę ci abyś taką znalazł . . .pozdrawiam
11 Septembrie 2010
konto usunięte
Nie każda dziewczyna kłamie. Uwierz w to a na pewno kiedyś poznasz taką która będzie z Tobą szczera :) Właściwie ja mam podobnie bo często okłamują mnie faceci ale nie poddaję sie może pewnego dnia trafię na kogoś szczerego :) pozdrawiam
10 Septembrie 2010