11.12.2008
mój wiersz piszcie ocenki
kolejny raz staram sie pozbierać
kolejny dzień próbuje zrozumieć czemu właśnie tak musiało być
kolejny raz zraniłeś mnie
a ja jak głupia zaufałam Ci
teraz patrząc w okno
czekam aż spadnie deszcz
by nikt nie widział mych łez
mijając cie codziennie
czekam za spojrzysz na mnie
lecz ty bezradnie odwracasz twarz
nie chce wiecznie cierpieć, żyć bez ciebie
przykładam żyletkę do reki
myśląc jak bardzo Cie kocham
:((
kolejny dzień próbuje zrozumieć czemu właśnie tak musiało być
kolejny raz zraniłeś mnie
a ja jak głupia zaufałam Ci
teraz patrząc w okno
czekam aż spadnie deszcz
by nikt nie widział mych łez
mijając cie codziennie
czekam za spojrzysz na mnie
lecz ty bezradnie odwracasz twarz
nie chce wiecznie cierpieć, żyć bez ciebie
przykładam żyletkę do reki
myśląc jak bardzo Cie kocham
:((
Lubisz to?