hm nie wiem zabardzo jak to opisac..bo dla mnie to jest smieszne a zarazem zalosne..owszem mozna wybaczyc zdrade jesli sie kogos kocha..ale ile mozna?chyba kiedy ktos zdradzi powinien z tego wyciagnac jakies wnioski..moze to opisze bylam z chlopakiem..bylo cudownie do dnia kiedy okazalo sie ze prucz mnie ma narzeczona..he..tak ona do mnie napisala chciala goz niszczyc itp..on do mnie pisal ze mnie kocha jej ze ja ona uwierzyla i jest dla mnie cholernie naiwna bo nie 1 raz tak zrobil...aaa ja sie pozegnalam..wole byc samotna niz naiwna..pisal do mnie przed wczoraj przepraszal chcial naprawiac ja powiedzialam nie ona pewnie o niczym nie wie i cieszy sie ze znim jest nie noo az brak mi slow mam tyle mysli no ale brak mi slow na taka glupote.bo inaczej tego nazwac niepotrafie..i mysle sobie ile tak naprawde osob kocha a ile poporstu z kims jest boo mysli ze sobie samemu nie da rady..i to nie 1 raz taka sytulacja znam duzo dziewczyn ktore takie cos przepuszczaja..ktore pozwalaja sie oszukiwac..czy naprawde jestesmy az tak slabe zeby nie dac rady samym..dla mnie nie pojete..
Lubisz to?
witaj i wiedz ze mnie spotkala podobna sytuacja...dowiedzialam sie o wszystkim i zareagowalam tak jak Ty...odeszlam. Mam na tyle godnosci ze nie dam sie wodzic za nos zadnemu facetowi.Tak trzymac.Pozdrawiam
24 Septembrie 2010
Kilka lat temu miałam podobną sytuacje i olałam gościa po tym jak mnie zdradził, a to był jakiś 4 czy 5 raz;D więc tym razem nie mogłam pozwolić na wybaczenie mu, bo z pewnością za jakiś czas zrobiłby to samo;P
23 Septembrie 2010
Bardzo dobrze zrobiłaś! Myślał,że będzie skakał z kwiatka na kwiatek bez odpowiedzialności! Ukruciłaś mu to skakanie bo wie,że z Tobie już nic nie ściemni! więcej!!!
23 Septembrie 2010