28.02.2011
rozczarowanie ... ?
- byli na tej samej imprezie wiesz ?
- co ty mowisz... i jak to wyglądało ?
- ona stała z boku- nie zbliżała się do niego, a on podchodził coraz bliżej, chciał ją mieć na oku.... a ona paliła papierosa jednego za drugim i co chwila miała w ręku kolejnego drinka.
- a on ? co on na to ?
- nienawidził jak paliła i wiedział, że ona pije tylko gdy jest jej bardzo źle... czuł, że to jego wina...

- wierzysz w miłość ?
- nie ...
- jak to nie... dlaczego ?
- bo gdyby ona istniała to nie płakała bym nocami, że
i on i ja jesteśmy sami, że mi na nim tak
cholernie zależy, że brak mi tchu...
Bo gdyby miłość istniała nie pozwoliła by na to...
Lubisz to?